horyzont /horizon

PL
Horyzont przecina sferę niebieską na dwie części; wyznacza granicę pomiędzy tym, co znamy (przestrzeń widoczna dla obserwacji) i tym, czego nie znamy (przestrzeń zasłonięta przez Ziemię ).
Praca "horyzont" to egzystencjalny krzyk w polu, próba opisu świata.
Ptaszki śpiewają i raczej mają gdzieś, że obok nich wydziera się człowiek, albo i nie...To także krzyk o oczyszczenie z natłoku obrazów, z natłoku wszystkości wszystkiego.
Myślałam, że będę krzyczeć dłużej. Jestem przyzwyczajona do wielogodzinnego śpiewania. Nie przypuszczałam, że taki będzie finał.
Pracę zrealizowałam w dniu moich 30-stych urodzin. 28.04.2013

ENG
Horizon crosses celestial sphere into two parts, marks the boundary between what we know (space available for following), and what we don't know (space shadowed by the Earth).
"Horizon" is an existential cry in the field, it's an attempt to describe the world.
Birds sing and rather don't care that very close to them a man is yelling, or not ...
I thought I would scream longer. I'm used to sing for hours. I didn't know that the final would look like that.
The performance was made on my 30th birthday. 28.04.2013

dokumentowała Dagmara Bugaj
fot. Dagmara Bugaj

Song from the Workhouse, London

https://soundcloud.com/olinek/song-from-the-workhouse-vestry 

Przyznam się, że performance"Song from the Workhouse"  był dla mnie pod każdym względem  wielkim wydarzeniem.
Raz-zaprosiła mnie Joanna Rajkowska !
dwa-wyzwanie jeśli chodzi o śpiew po angielsku;  temat również nie łatwy
trzy-nigdy nie byłam w Londynie i w Anglii
cztery-samolotem leciałam tylko raz i nie sama, a z koleżankami, więc nawet lot na swój sposób przeżyłam.
W budynku, w którym mieścił się przytułek przy użyciu techniki "białego głosu" wyśpiewywałam przyczyny zamknięcia w nim ludzi.
"Biały głos" to głos ze Wschodu, przynależy otwartym przestrzeniom i poczuciu wolności.
Dzieci, kobiety, mężczyźni byli w przytułku zamknięci. Pracowali tam bardzo ciężko, za  głodowe porcje jedzenia. Oprócz  pary butów i spisu nazwisk w archiwach znajdujących się w kościele nieopodal nic po nic nie zostało. 

Pieśń będzie odtwarzana co pół godziny, przez dwa miesiące, do końca trwania wystawy.

Friday 14 June, 7:30pm
Song From the Workhouse
, Vestry House Museum
A performance by Joanna Rajkowska in collaboration with Aleksandra Kozioł

The opening  night of the exhibit, the 14th of June, features a collaborative performance by Joanna Rajkowska and Aleksandra Kozioł, who performs songs using the so-called "white voice" technique typical of Central and Eastern Europe folk-music culture. This archaic "scream-singing" (śpiewokrzyk in Polish) is a technique where air is being pushed slowly by the diaphragm and the throat stays completely open. Using all the body's resources as membranes, the singer gives the sound maximum clarity and strenght, while the "white voice" produces a strong, raw and "dirty" sound.

http://www.culture.pl/web/english/events-calendar-full-page/-/eo_event_asset_publisher/L6vx/content/polish-artists-are-tourists-in-other-people%E2%80%99s-reality-in-london 

http://www.polishculture.org.uk/nc/news/article/a-tourist-in-other-peoples-reality-2053//nbp/1.html

 
Vestry House Museum





Asia i Andrew, nie słychać, ale tu znajdowała się instalacja dźwiękowa Asi :-)


ogród na tyłach muzeum, wyspa ciszy w hałaśliwym Londynie

ma gęba
Sława Harasymowicz



lot!



dumnie wspieramy TUWIM MOVIE :-)

projekt łódzkiej Świetlicy Krytyki Politycznej, w którym łodzianie i łodzianki czytają wiersze Juliana Tuwima

razem z Agatą Butwiłowską i Karoliną Zajdel wyśpiewujemy  wiersz ŻYCIE

tu zwiastun i my tam :-)

http://www.youtube.com/watch?v=CIhYHUUsIvw&feature=youtu.be