URODZINY SZTUKI

Nie chcę sama zmieniać świata, ale chciałabym żeby ludzie pragnęli zmieniać siebie i wszystko wokół, i żeby ta zmiana była pozytywna.
Chcę celebracji dnia codziennego - Święta Radości Życia, żeby sztuki wizualne i muzyka - te wszystkie praktyki nas uwrażliwiające, wyostrzały naszą uważność i pozwalały nam jego (życia) niezwykłość dostrzegać i się nią cieszyć.
Rewolucja, w sztuce, w muzyce, w ż y c i u ! cieszenie się chwilą małą, panem grającym na fleciku kolędy na Pietrynie, cieszenie się z dzieciaków, które uważnie! go słuchają, ze spotkania, ze światła budzącego rano, z psa biegnącego z uśmiechem z ząbkami chodnikiem, z gołębich rozmów podsłuchanych w szybie wentylacyjnym. Upajanie się obrazami, dźwiękami, smakami i zapachami. Intensywność przeżywania. Afirmacja zwyczajności, dotykalności świata, by potrafić zauważyć na pozór banalną jego skórę, być obecnym Tu i Teraz.
"Ciemność" u ludzi to brak świadomości ich prawdziwej natury - rozszerzającej się, pięknej i radosnej.
Ja rozespana, długo nieświadoma, wybiegłam na ulice i krzyczę: <TAK, TAK, TAK!
ŻYCIE TO SZTUKA!>
***
Prawdziwe nadprzyrodzone zjawisko to bycie człowiekiem i artystą, kimś w rodzaju Współtwórcy Ziemi - do tego dążyć.
 ***
17.01.to "URODZINY SZTUKI" zaproponowane w 1963r. przez  Roberta Filliou.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz