PIESZY PLENER Łódź-Zbąszyń 28.06.-09.07 - pochwała powolności











Dziś „czas ucieka, jest go za mało i trzeba pędzić coraz szybciej, aby dotrzymać kroku”, dziś "cały świat cierpi na niedoczas"  - MY IDZIEMY PIESZO.

Szalona, piesza wyprawa z Łodzi do Zbąszynia- serca Regionu Kozła, 300km.
Plener studencki. Początkowo miało nas iść pięć osób, na dzień przed wyjściem zostało nas tylko troje.
Przygody, odciski, kąpiele w rzece, jeziorach, spotkania, rysowanie spotkanych ludzi, burza mózgu, wyostrzenie zmysłów, wierszoklejstwo, piękne , bo pełne absurdu, praca z kamerą, praca z drogą i z sobą samym na niej, lekcja pokory, cierpliwości...
Performance z pokrzywą, z wierszem, MY SIĘ CHODZIĆ NIE BOIMY....
Było pięknie!
Inaczej jak w samotnej wędrówce, o tak! Ale trzeba zarażać, gdy chce się doświadczyć tego co najpełniejsze i najprawdziwsze.

Cel jest ważny, ale droga i determinacja są najpiękniejsze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz